Atak na użytkowników Allegro — rzekome zwiększanie bezpieczeństwa
Więcej >>
2012-04-11
386 zarzutów i 150 nielegalnych programów to bilans jednego zatrzymania w Chełmży
Więcej >>
2012-03-27
Znamy laureatów Konkursu Bezpieczny eSklep 2012
Więcej >>
2012-02-22
Materiał video z webinarium Ochrona danych osobowych na YouTube
Więcej >>
2012-01-25
Webinaria - szkolenia internetowe
Więcej >>
2012-01-17
Axence nVision
Więcej >>
2012-01-02
Nowe przepisy a ochrona danych osobowych.
Więcej >>
2011-11-29
Polscy menedżerowie to nieświadomi piraci?
Więcej >>
archiwum wiadomości
Cyberslacking
Cyberslacking będzie coraz bardziej zauważany i tępiony przez pracodawców również w Polsce, gdyż jest zjawiskiem, które destrukcyjnie wpływa na działalność firmy. Wprowadza ogólne wyniszczenie poprzez stopniowe paraliżowanie istotnych działań. Pracownicy powinny wykazać się większą rozwagą w niefrasobliwym nadużywaniu Internetu w celach prywatnych, pracodawcy zaś powinni być czujni.
Do szkodliwych czynników, które są następstwem cyberslackingu można zaliczyć:
- spadek produktywności pracowników,
- nadszarpnięty wizerunek firmy,
- przeciążanie sieci,
- wirusy i dialery,
- niezadowalające wyniki finansowe.
Spadek produktywności pracowników
Pracownik, który przeznacza dużo czasu na surfowanie po Internecie zobligowany jest potem do nadrobienia zaległych obowiązków. Pozostaje wówczas po godzinach w pracy lub poświęca na ten cel domowe wieczory. Nie zawsze jednak to starcza i aby nadgonić zmarnowany czas wykorzystuje też noce. Projekt wprawdzie zostaje ukończony jednak cierpi na tym kondycja psychiczna i fizyczna pracownika. Następnego dnia w pracy jest zmęczony i mało produktywny. Rzeczy, które mógłby wykonać w kilka minut zajmują kilka godzin. Ogólne wyczerpanie nie pozwala dostatecznie skupić się na wykonywanych zadaniach. Brak koncentracji i ogólne zamieszanie w głowie są przyczyną popełniania wielu błędów. Oprócz tego zapomni przesłać obiecane dokumenty do kontrahentów, uaktualnić stronę internetową oraz odpowiedzieć na zapytania klientów. W efekcie błędy te prowadzą do osłabiania pozycji firmy.
Brak produktywności wynika także z ograniczonej kreatywności. Trudno oczekiwać od przemęczonego pracownika innowacyjnych pomysłów, skoro w jego głowie tkwi tylko jedna myśl - kiedy skończy się ta praca.
Spadek produktywności jest także wynikiem ogólnego rozproszenia. Odrywanie się od pracy i surfowanie po sieci powoduje dekoncentrację. Kontynuacja pracy nie jest już taka efektywna, gdyż trudno się jest ponownie wyciszyć i skupić. Potrzeba znowu kolejnego czasu, aby wejść w wir pracy.
Cyberslacking wytrąca pracowników z ustalonego harmonogramu działań powodując jednocześnie, że ich moce przerobowe są coraz słabsze.
Nadszarpnięty wizerunek firmy
Pracownicy nadużywający sieci w pracy mogą bardzo łatwo przyczynić się do zburzenia wypracowanego wizerunku firmy. Powodów tego może być bardzo wiele. Jednym z nim jest chociażby lekceważenie klienta, na którego zapytania pracownicy nie mają czasu odpowiadać lub też czynią to zbyt lakonicznie. Innym zagrożeniem jest wykazywanie skłonności do oglądania stron o kontrowersyjnych treściach (strony erotyczne, rasistowskie). W przypadku gdy prawda wyjdzie na jaw prestiżowy wizerunek firmy może ulec zachwianiu. Zaniedbywani klienci i partnerzy mogą wyrobić nową opinię firmie zarzucając jej brak sprawowania kontroli nad poczynaniami pracowników. Każda szanująca się korporacja nie powinna dopuścić do tego typu incydentów.
Przeciążanie sieci
Uprzyjemnianie sobie czasu na surfowaniu i zbieranie wszystkiego co znajdzie się w zasięgu naszej ręki może być powodem przeciążenia sieci. Wszystko jest zależne od tego jakim łączem dysponuje firma jednak w przypadku kiedy wielu pracowników ściąga z Internetu monstrualne pliki graficzne, muzyczne i video można się spodziewać, że sieć będzie funkjonowała znacznie wolniej. Może nawet też dojść do sytuacji kiedy zwyczajnie się zatka. Sytuacja taka może sparaliżować firmę. Brak dostępu do Internetu i niemożliwość skorzystania z poczty elektronicznej może być powodem wielu problemów szczególnie w przypadku dużych korporacji. Istotne projekty, dokumenty i informacje nie trafią do kontrahentów i partnerów na czas na czym może ucierpieć przyszła i obecna współpraca. Wiele strategicznych spraw firmowych może ulec załamaniu. Zostaną utracone potencjalne szanse i możliwości.
Wirusy i dialery
Jednym z mankamentów surfowania w Internecie jest niebezpieczeństwo zwabienia wirusa. Robaka takiego można złapać wędrując po rozmaitych serwisach lub otrzymać go razem z wiadomością e-mail. Dlatego najlepiej nie otwierać załączników pochodzących z nieznanych źródeł. Jakie mogą być konsekwencje działania wirusa, który "zamieszkał" w naszym komputerze o tym każdy chyba wie. Cała dotychczasowa praca może zostać unicestwiona. Jeśli wirus jest groźny może "skonsumować" całą zawartość naszego dysku. Stracić można wszystko na co tak długo pracowaliśmy. Jeśli będą to ważne dokumenty, raporty, analizy itp. ucierpi na tym firma a przy okazji także my otrzymując od szefa reprymendę lub co gorsza wymówienie.
Można powiedzieć, że odpowiedzialny pracownik nie dopuści do tak destrukcyjnej sytuacji. Obwarowany jest kilkoma programami antywirusowymi zaś ważne prace posiada na CD-romie lub dyskietce. Jest to jednak w wielu przypadkach jedynie teoria. Niewielu pracowników jest przygotowana na niszczycielską moc wirusów. W sytuacji zagrożenia okazują się bezsilni i nerwowo patrzą na to jak z ich komputera znikają kolejne pliki. Nie bez znaczenia jest powiedzenie, że "Polak mądry po szkodzie".
Innym zagrożeniem dla firm, które używają modemu są dialery czyli programy, które łączą się z Internetem z numerem 0700. Można je złapać na przykład wtedy gdy instalujemy różnego rodzaju dodatki tzw. plug-iny. Najbardziej bezwględne okazują się być strony o treściach erotycznych, do których dostęp często wymaga ich instalacji.
Konsekwencje szczególnie dla małej firmy mogą być nieobliczalne w postaci gigantycznego rachunku za dostęp do Internetu.
Niezadowalające wyniki finansowe
Mierne wyniki finansowe firmy są konsekwencją przedstawionych zagrożeń. Niewątpliwym zaś sprawcą słabnącej kondycji przedsiębiorstwa jest cyberslacking. Jego szkodliwość widoczna jest na każdym etapie i powoduje:
- Spadek produktywności pracowników powoduje iż zaprzepaszczony zostaje potencjał firmy. W sytuacji kiedy pracownicy mogliby wygenerować więcej projektów w krótkim czasie wykonują ich znacznie mniej w dłuższym okresie czasu. Obniżona kreatywność pracowników spowodowana takimi czynnikami jak: zmęczenie, rozproszenie, silne podekscytowanie jest powodem utraconych szans firmy. Pracownicy nie są w stanie wykazać się inspirującą pomysłowością, która mogłaby być kartą przetargową w trudnych negocjacjach z klientami i kontrahentami.
- Nadszarpnięty wizerunek firmy, który jest bezpośrednim powodem utraty klientów i partnerów. Nikt nie chce robić interesów z firmą, która nie pielęgnuje swojej reputacji. W konsekwencji spadek zamówień prowadzi do załamania finansowego firmy.
- Przeciążenie sieci może doprowadzić do sytuacji, w której ważne projekty czy dokumenty nie dotrą na czas. Utrata zaś zaufania ze strony partnera będzie powodem do zerwania współpracy. Wraz z utratą kontrahentów firma będzie traciła swoje pieniądze.
- Wirusy i dialery to żniwo beztroskiego penetrowania podejrzanych serwisów internetowych. Nieokiełznana ciekawość pracownika może narazić firmę na słoną zapłatę a nawet na skraj przepaści finansowej.
Jak wykazały badania ankietowe: "Internet w pracy" 18% pracodawców sądzi, że korzystanie z sieci rozwija niezależnie od celu, 21% nie wie jaki jest stosunek przełożonego do tej kwestii, 13% nie aprobuje, lecz nie stosuje żadnych sankcji. Prawie połowa (45%) respondentów twierdzi, że szef pozwala na korzystanie z sieci w godzinach pracy, jeśli pracownik w tym czasie nie ma innych obowiązków.

Rys. 13. Jaki jest stosunek przełożonego do wykorzystania dostępu do Internetu do celów prywatnych?
Justyna Adamczyk
Tekst pochodzi z Poradnika Praktycznego: "Cyberslacking i spamming - zagrożeniem dla firm", który ukazał się w magazynie Internet.


