Z badania wynika też, że jeden na trzech badanych (35%) uznaje za legalne instalowanie programu z licencją na jeden komputer na innych urządzeniach w biurze. Co piąty ankietowany (19%) uznał przy tym, że nie widzi problemu w kupowaniu aplikacji na ulicznych straganach. Z danych Ipsos wynika, że niemal identycznie myślą tzw. IT decisions makers, a więc specjaliści ds. informatyki w polskich przedsiębiorstwach.
Według przedstawicieli stowarzyszenia Business Software Alliance, Microsoftu i LOG Systems korzystanie ze wspomnianych kanałów dystrybucji software'u jest nie tylko nielegalne, ale także potencjalnie niebezpieczne dla użytkowników.- Przedsiębiorcy mogą spodziewać się zainfekowania swoich komputerów przez niepożądane, złośliwe kody. Oprogramowanie takie jest często obciążone groźnymi dodatkami, jak trojany i inne niebezpieczne aplikacje, które służą do pozyskiwania danych osobowych, tajemnic firmowych, wykradania numerów kont bankowych i in. W ten sposób przestępcy dodatkowo zarabiają na swoim procederze - mówiKrzysztof Janiszewski, specjalista firmy Microsoft do spraw ochrony własności intelektualnej.
Najnowsze dane LOG Systems mają potwierdzać, że polskie firmy w znaczącym stopniu naruszają prawo. Z dotychczas przeprowadzonych audytów wynika, że niemal co dziesiąty program zainstalowany w polskich przedsiębiorstwach w ogóle nie ma wymaganej licencji (dane mają pochodzić z firm, które same zdecydowały się na audyt oprogramowania, dlatego część ekspertów szacuje skalę piractwa w polskich firmach nawet na około 40%). Niewykorzystane, między innymi niezaktualizowane licencje stanowią średnio aż 58% wszystkich posiadanych dokumentów tego typu.- W większych przedsiębiorstwach znajduje się średnio około 3 tysiące licencji, z czego aż 1,7 tysiąca ma nieuregulowany status prawny. Ponadto w przeciętnej firmie na komputerach znajduje się średnio 16 tysięcy plików audio oraz 2,8 tysięcy plików wideo. Wiele z nich to utwory prywatne, które nie mają nic wspólnego ze służbowymi obowiązkami. Taka sytuacja oznacza dla firm groźbę kar i utratę reputacji w przypadku kontroli antypirackiej. Odpowiednie oprogramowanie audytorskie może pomóc w zapanowaniu nad problemem licencji – zapewnia Grzegorz Filarowski, Prezes Zarządu LOG Systems.Jednym z popularnych kanałów dystrybucji nielegalnego oprogramowania są polskie aukcje internetowe. O dużej skali tego zjawiska świadczą dane Microsoftu, którego programy - zwłaszcza system operacyjny oraz pakiet biurowy - są profesjonalnie podrabiane, a następnie oferowane jako rzekomo legalne wersje pudełkowe. Kosztują zwykle od 20 do 70% ceny rynkowej, co miałoby tłumaczyć ich popularność. W okresie od połowy sierpnia do połowy października br. producent doprowadził do usunięcia z portali aukcyjnych około 1300 nielegalnych kopii systemu Windows 7 o wartości rynkowej 1,5 mln zł, około 6400 kopii systemu Windows XP (3,2 mln zł), jak również prawie 1500 kopii pakietu Office (2 mln zł).Ponad 90% sprzedawców tego typu podróbek pochodzi z Polski, a pozostali z takich krajów, jak Szwecja, Anglia i Stany Zjednoczone